Ponieważ Irwin nie wykazuje chęci napisania w ogóle, o czym zamierzamy tu strzępić klawiatury, to niewdzięczne zadanie przypada mnie. W tym poście informuję więc, że blog ma służyć relacjonowaniu naszej gry KosciolSzkolaStrzelnica z perspektywy żaboryboludzi (to ja!) i nacji kontrowanej przez Rain of Stones (to Irwin). Sam pomysł narodził się po lekturze Big Blog Clubu, pisanego przez ludzi, którzy chyba umieją grać w Dominions, i blogu naszego znajomego Qwicola, na którym ten pisze o liczbach, których nie rozumiem.
Nie wiem, jakie konkretnie zamiary ma Irwin, ale mój plan obejmuje relację tura po turze, w postach pisanych na bieżąco, pod wpływem EMOCJI, takich jak smutek i żal. Pojedynczy post obejmować będzie kilka tur, z których wspominać będę o najważniejszych wydarzeniach. Oszczędzę wam narzekań na serie negatywnych eventów, które obowiązkowo mi się przytrafią (btw, pozdrawiam Szymana), ale o większości ważniejszych bitew wzmiankę uczynię. Posty publikowane będa z okołodwutygodniowym opóźnieniem, aby za mocno nie ułatwiać gry moim potencjalnym przeciwnikom (bo tego nie potrzebują).
Pierwszy post, z opisem nacji, pretendenta i naiwnych planów na rozgrywkę pojawi się w okolicach drugiego weekendu grudnia.
Ceterum censeo Ermor removam esse.
poniedziałek, 30 listopada 2015
niedziela, 29 listopada 2015
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)
